Rola, jaką może odgrywać architektura w filmie, jest bardzo zróżnicowana. Niejednokrotnie reżyserzy sięgają do wyrafinowanych
i subtelnych zabiegów mających na celu zbudowanie nowego znaczenia dla przestrzeni otaczającej postaci fabularne. Częstokroć konstrukcje architektoniczne ilustrują
skomplikowaną i zagmatwaną psychikę bohatera, po której odbywa on wędrówkę,
niczym u Dantego Alighieri, w poszukiwaniu własnej tożsamości. Budowle i towarzysząca im przestrzeń miejska stanowią niejednokrotnie miejsce konfliktu wewnętrznego głównego charakteru filmu, w którym toczy on walkę z miastem demonem,osaczającym go. Twórcy filmowi sięgają po architekturę jako metaforę hierarchizacji społeczeństwa, oddzielając fizycznie poszczególne jego kasty, tak jak w wypadku „Metropolis” Fritza Langa z 1927 roku.
Futurystyczne wizje miast stanowią egzemplifikację lęków i obaw, związanych
z kierunkiem rozwoju cywilizacji i techniki.
Wykorzystując odpowiednie oświetlenie
z łatwością można wykorzystać architekturę
do zbudowania właściwej scenerii
dla rozgrywanej akcji. Techniki światłocienia
czy kontrastu wywodzące się z czasów ekspresjonizmu pozwalają znakomicie uwypuklić mrok i niepokój scen. Mnogość zastosowania architektury w kinematografii sprawia, że tego tematu nie można potraktować jednotorowo. Maleńką cząstkę tego świata chcieliśmy odzwierciedlić w naszych cyklach pokazów filmowych.
Wojciech Wodo
opiekun DKF „Politechnika”