Filmy fabularne niejednokrotnie ukazują widzom zastane i potencjalne wartości społeczne i użytkowe przestrzeni. Twórcy filmowi aranżują sceny w miejscach, które budują określone relacje między postaciami, uzupełniają narrację, przekazują emocje, itp. Miejsca te bywają spreparowane przy udziale scenografów czy montażystów lub wykorzystuje się gotowe lokalizacje. Bez względu na to, sceny o charakterystycznych cechach przestrzennych mogą wiele powiedzieć
o architekturze i jej użytkownikach.
Mogą stać się inspiracją, czasem nawet przestrogą dla architektów.
Na aspekty przestrzenne w filmie i filmowe aspekty przestrzeni zwrócił uwagę
w 1978 r. Bernard Tschumi w pracy
pt. The Manhattan Transcripts. Próbował tam znaleźć nowe sposoby zapisu architektury za pomocą technik choreograficznych czy właśnie filmowych. Dla Tschumiego najistotniejszym czynnikiem tych poszukiwań jest zdarzenie
w przestrzeni, a więc architektura, która jest inspirowana przez przeżycie i – w domyśle – przeżycie, które jest inspirowane przez architekturę.
W tej pracy skupiamy się na zdarzeniach
w przestrzeni przedstawionych w filmach. Interesuje nas, jak określone miejsce wpływa na postać, co mówią do nas filmowcy poprzez umieszczanie swoich bohaterów w takiej, a nie innej lokalizacji. Drugoplanowo traktujemy aspekty materiałowe i kolorystyczne czy, ogólnie rzecz biorąc, scenografię tła i to,
co ono wyraża. Pomijamy też estetykę filmowanej architektury. Istotne jest bezpośrednie obcowanie postaci z miejscem
i ich wzajemne – fizyczne – oddziaływanie. Architekturę rozumiemy jako przestrzeń inspirującą wydarzenia, a nie jedynie fajny budynek w tle.